Szpilki

Narzędzie zbrodni

Co jest istotą tego fetyszu? Tajemnica. Nikt o zdrowych zmysłach w nich nie chodzi. Tymczasem DR MO w nich chodzi, a nawet: pędzi po katowickim trotuarze. I przeklina w duchu na czym świat stoi. A nieświadoma, co ów fetysz oznacza na MR, mało tego – co dla niego stanowi zsunięcie szpilek pod stołem – planuje to właśnie!

W umysłach mężczyzn skrywają się demony. Tymczasem wprawna pisarka kryminałów DR MO zakłada na spotkanie z mężczyzną szpilki. Pijące.

Garnizonowa grupa kliniczno-informatyczna bada tę sprawę. Czy to jakiś niepojęty fortel? Czy po prostu zwykłe babskie roztargnienie?

– Czemu babskie?! – oburza się profesor Lugosi, przewodnicząca zespołu. To od jej inicjałów przyjęto nazwę grupy, której całkowite rozwinięcie brzmi: Bella Lugosi Is Not Dead. Powszechnie używany jest jednak skrót: BLIND.

Zatem, czy BLIND ujrzy odpowiedzi na szereg masowo pojawiających się pytań? Czy wreszcie dostrzeże niebagatelny fakt (już zauważony przez pilnie strzegącą swojego umysłu Noe), że wraz ze zniknięciem inżyniera, zniknęło również narzędzie zbrodni?

Szpilki. Noemi Susenbach

Agent

Narzędzie zbrodni

W zadaniu chodzi też o to, że trzeba się ukrywać.

Takie są założenia.

To trochę jak w telegrze o nazwie Agent. Jest jakiś jeden. Który się ukrywa. Albo w przeciwieństwie do reszty: się nie ukrywa! Rodzaj męski jest to czystym przypadkiem. Agentem może być Agentka. I to jest wysoce prawdopodobnie.

Ziazio pracuje, rzecz jasna: w alkoholowym. Dużo wkłada w mit i etos tego zawodu, wciąż jednak nie może go zmienić w żeglarstwo. Ale stara się. Bardzo się stara.

Ma tych bab bez liku. Rzucanie w niego podejrzeniami jest zbyteczne. Ale. Najciemniej pod latarnią. Skreślić go: nierozsądnie.

MR. Podejrzany jest tak podejrzany, że to się w głowie nie mieści. Jednocześnie nieskazitelna reputacja. Ale. Najciemniej pod latarnią. Najczarniej w środku Słońca.

***

Rudowłosa DR MO idzie pospiesznie przez katowicki trotuar. Stuka obcasami. Niech mnie szlag, myśli, za ciasne te buty. Za piętnaście minut ma się spotkać z MR. On coś od niej chce.

W restauracji zdejmie buty.

Agent. Noemi Susenbach

Gniew

Narzędzie zbrodni

MR dostał zadanie. Szkolenie dla inżynierów w miejscowości o interesującej nazwie: Gniew.

Paradoksalnie, w kwestii nomen omen, opisywana przez pomorskie miasto emocja była mu obca przez całe życie. MR jest jednak dobrze poinformowany. Dużo czyta, orientuje się w świecie, jak wiemy – przez większość wolnego czasu. Dawno już się dowiedział, że według psychologów (a zatem specjalistów!) wyparta emocja nigdzie nie przepada. Można jej nie okazywać, owszem.

Do czasu.

Gniew gromadzi się w czeluściach i zakamarkach.

Wzbiera.

Nabiera mocy.

Dostaje rytmu.

I teraz. Wszystko. Zależy.

Jaki rodzaj ujścia gniewu upodoba sobie MR?

Gniew. Noemi Susenbach

Dr MO

Narzędzie zbrodni

Miejsce zdarzenia: Ocean.

Narzędzie zbrodni:

?

Pisanie książki jest jak zwijanie nitki w kłębek. Tylko na początku wiesz, gdzie jest początek. Z życiem podobnie. Nikt nie pamięta, jak to się zaczęło. Wiadomo tylko, że wyszło z wody. Z oceanu…

A kiedy się skończyło?

Robię opis do naukowego eksperymentu. O pracy dowiedziałam się dwa dni temu. Zaczynam dziś. Siadam więc do pisania. Budzę małe życie kronikarza notującego dzieje doświadczenia o charakterze, jak zdążyłam ustalić, psychologicznym.

Teza eksperymentu jest ukryta, dane mam odbierać na bieżąco.

Zadanie ma być wykonane bez żadnych emocji.

Sprawa jest ściśle tajna.

W eksperymencie biorą udział kobieta i mężczyzna. Ona ma na imię: Noe.

On to MR.

Jest jeszcze jedna kobieta. Rudowłosa. To Dr MO. I to chyba od niej zaczyna się ten kłębek…

Un bacio per la strada. Noemi Susenbach