Gniew

Narzędzie zbrodni

MR dostał zadanie. Szkolenie dla inżynierów w miejscowości o interesującej nazwie: Gniew.

Paradoksalnie, w kwestii nomen omen, opisywana przez pomorskie miasto emocja była mu obca przez całe życie. MR jest jednak dobrze poinformowany. Dużo czyta, orientuje się w świecie, jak wiemy – przez większość wolnego czasu. Dawno już się dowiedział, że według psychologów (a zatem specjalistów!) wyparta emocja nigdzie nie przepada. Można jej nie okazywać, owszem.

Do czasu.

Gniew gromadzi się w czeluściach i zakamarkach.

Wzbiera.

Nabiera mocy.

Dostaje rytmu.

I teraz. Wszystko. Zależy.

Jaki rodzaj ujścia gniewu upodoba sobie MR?

Gniew. Noemi Susenbach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s